Stawiamy na bezpieczeństwo, jakość i skuteczność

[:pl]Z dr n med. Martą Popiel, Kierownikiem ds. Badań i Rozwoju NutroPharma Sp. z o.o. rozmawia Katarzyna Krawiec

– Jesteście przedsiębiorstwem z polskim kapitałem. Wasza historia rozpoczęła się w 1990 roku, ale nazwę NutroPharma Sp. z o.o. wprowadziliście dopiero w maju 2016 roku. Skąd takie posunięcie?

– Wcześniej NutroPharma była po prostu marką i to ją promowaliśmy. Na jej rzecz zdecydowaliśmy się zrezygnować z dotychczasowej nazwy, czyli Holbex. Stwierdziliśmy, że jest to najlepsze rozwiązanie. I doskonale podkreśla hasło przewodnie, które nam przyświeca przy opracowywaniu produktów: zdrowie – skuteczność – innowacja.

– Hasło to jedno, a realne fakty które przemawiają za jego realizacją to już coś innego.

– I to właśnie nas wyróżnia! Każdy może powiedzieć, że chce być liderem na rynku preparatów wspomagających zdrowie, dobre samopoczucie i podnoszących jakość życia, ale to my stworzyliśmy marki znane od lat, np. linię do włosów Vitapil® czy preparaty dla kobiet ciężarnych Prenatal®, obecne na rynku od 18 lat. Myślę, że czas doskonale je zweryfikował.

– A wy jak weryfikujecie sami siebie?

– Na wiele sposobów. Po to stworzyliśmy np. NutroPharma Quality System.

– Czyli?

– Przykładamy dużą wagę do bezpieczeństwa. Mimo, że branża od nas tego nie wymaga, potwierdzamy jakość produktów i stosowanych technologii. W tym celu dobrowolnie wdrożyliśmy System Zapewnienia Bezpieczeństwa Żywności – według wymagań normy ISO 22000. Certyfikat zgodności stanowi dla nas rzetelne potwierdzenie przestrzegania restrykcyjnych wymogów pod kątem jakości i czystości składu. Skrupulatnie wybieramy też dostawców. Współpracujemy tylko z tymi, którzy wytwarzają preparaty zgodnie z najwyższymi standardami. Przed wprowadzeniem na rynek przechodzą one szczegółową kontrolę pod względem zawartości metali ciężkich, oznaczenia drobnoustrojów chorobotwórczych i innych zanieczyszczeń, które mogą się pojawić w olejach rybich i surowcach pochodzenia roślinnego. Dodatkowo oznaczamy też średnią zawartość substancji aktywnych czy przeprowadzamy testy starzeniowe. Wiemy, że tylko uczciwe postępowanie z konsumentami da nam ich zaufanie i lojalność.

– A jak trafiacie w ich gusta?

– W tym obszarze stale współpracujemy z kluczowymi Opinion Leaders, dzięki czemu dostarczamy na rynek produkty odpowiadające realnym potrzebom Polaków. Powstają w oparciu o dane naukowe, uwzględniające rodzaj i ilość poszczególnych substancji, a ich skład podlega modyfikacjom i dostosowaniu do aktualnych zaleceń eksperckich czy rekomendacji towarzystw naukowych.

– Powiedzmy zatem w czym jesteście innowacyjni?

– Kładziemy nacisk na epigenetykę, czyli wpływ sposobu odżywiania na zmianę sposobu odczytywania naszych genów, co przekłada się na zdrowie i przyszłe życie. Jako pierwsi na rynku stworzyliśmy produkty dla kobiet ciężarnych zawierające tak bardzo ważne w tym okresie składniki: cholinę czy DHA. Badania pokazują, że zaburzenia w szlakach choliny skutkują aż 8 krotnym zwiększeniem ryzyka urodzenia dziecka z Zespołem Downa. Być może cholina okaże się tym brakującym ogniwem i będziemy ją stosować jako standardową profilaktykę, tak jak teraz kwas foliowy czy DHA. Innym przykładem mogą być prowadzone badania kliniczne. Dzięki nim udowodniliśmy m.in., że nasz pionierski produkt Femaltiker skutecznie wspomaga laktację u kobiet. Z kolei w serii Meltiki, jako pierwsi w kraju, zastosowaliśmy innowacyjną formę tabletki rozpuszczalnej w buzi w produkcie dla dzieci. Dzięki temu produkty te nie zawierają cukru, glutenu, laktozy, sztucznych barwników i przeciwdziałają rozwojowi próchnicy w przeciwieństwie do popularnych na rynku syropów czy żelków przeznaczonych dla dzieci 3+. Dodatkowo są bezpieczne, bo eliminują ryzyko zachłyśnięcia obecne w przypadku zwykłych tabletek.

– Ale jednak panuje powszechna opinia, że suplementy nie są nikomu potrzebne i lepiej kupić lek.

– Nie tylko w naszej opinii krzywdzące jest kategoryzowanie wszystkich suplementów jako produktów gorszych, a uznawanie wszystkich produktów  leczniczych jako gwarantujących skuteczność. To nie kategoria rejestracji jest wyznacznikiem jakości produktu! Są preparaty lecznicze, które cieszą się popularnością, mimo braku badań klinicznych potwierdzających ich skuteczność. Z drugiej strony można kupić również suplementy, które nie mają badań i są polecane na dolegliwości wykreowane przez działy marketingu. Chcemy podkreślić, że jesteśmy firmą odpowiedzialną społecznie. Nasze produkty kierujemy do grupy osób, która realnie potrzebuje suplementacji. Staramy się też angażować w ważne akcje społeczne – od kilku lat prowadzimy kampanię promującą karmienie piersią „Mleko Mamy Rządzi!”.

– Początkiem lutego br. NIK ogłosiła raport mówiący o dopuszczeniu do obrotu preparatów OTC. W jego wnioskach i uwagach możemy przeczytać m.in., że ”rynek suplementów diety w Polsce ocenić należy jako obszar wysokiego ryzyka zdrowotnego, niedostatecznie zdiagnozowanego i nadzorowanego przez służby państwowe odpowiedzialne za bezpieczeństwo żywnościowe.” Jak odnosicie się do tych słów?

– Raport wybrzmiał bardzo negatywnie i jest krzywdzący dla wielu rzetelnych producentów, którzy przestrzegają wszelkich regulacji dotyczących branży w jakiej działają. My jednak wcale się nim nie przejmujemy i radzimy – wybieraj z głową i stosuj suplementy renomowanych producentów. Takich, którzy działają w oparciu o systemy zarządzania jakością, współpracują z zewnętrznymi laboratoriami i proponują bezpieczny skład oferowanych preparatów.

 [:]

Print Friendly, PDF & Email

Może Ci się także spodobać

Żyj zdrowo z Piwniczanką!

Wspieramy najlepszych

Dłonie na miarę złota

Activejet – jakość niezmienna od lat